Polub nas na Facebooku

Aktualności

Słuchanie w epoce smartfona

Satguru Bodhinatha Wejlanswami]

Za sprawą nowoczesnych mediów cyfrowych musimy być dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek uważni w kwestiach komunikacji z innymi ludźmi.

W hinduizmie dźwięk uważa się za element boski, dlatego akt słuchania zawsze odgrywał w tym systemie szczególną rolę. Nasze najważniejsze pisma – Wedy i Agamy – nazywane są śruti, czyli dosłownie „to, co usłyszane”. Jest to nawiązanie do pierwotnego przekazu usłyszanego przez mędrców bezpośrednio od Boga. Na początkowym etapie rozwoju cywilizacji ludzkiej, zanim pojawiło się pismo, śruti trwały bez zmian (co jest ważne, ponieważ są one słowem Boga) dzięki ustnemu przekazowi od guru do ucznia. Działo się tak przez tysiące lat. Biorąc pod uwagę obszerność pism objawionych, niezwykłe jest, że cel ten został osiągnięty. Od uczniów wymagano, by każdego wersetu uczyli się na jedenaście sposobów, w tym od końca.

Szczęśliwie się składa, że ten tradycyjny sposób nauki Wed i innych pism poprzez słuchanie praktykuje się nadal w szkołach przygotowujących kapłanów. Podczas tradycyjnej lekcji nauczyciel intonuje werset jeden raz, uczniowie powtarzają go chórem dwa razy, starając się wiernie oddać subtelności wymowy i rytmu zasłyszane w recytacji nauczyciela. Recytacja trwa codziennie przez długie godziny i rok za rokiem. Uczniowie zaczynają już w wieku pięciu lat, gdy pamięć jest świeża i chłonna.

Głos ludzki ma potężną moc jako narzędzie komunikacji i dzielenia się wiedzą, o wiele skuteczniejsze niż czytanie. Weźcie choćby pod uwagę prawaćhan, popularne wykłady nauczycieli, którzy osobiście doświadczyli prawd objaśnianych słuchaczom. Nauczyciel przedstawia istotę Wed, Upaniszad i innych pism, a słuchacze chłoną te głębokie nauki z najwyższą uwagą. W procesie mówienia i słuchania subtelna wiedza przepływa od wiedzącego do poszukiwacza wiedzy w sposób, którego indywidualne czytanie nie zastąpi. Mowa przekazuje informacje na wielu poziomach, także tych subtelnych – na przykład poprzez modulację głosu, emfazę etc.

Mój Gurudeva Śiwaja Subramunijaswami, napisał o tym następująco: „Ponieważ dźwięk powstał jako pierwszy, wiedza jest przekazywana za pośrednictwem wszelkiego rodzaju dźwięków. Ważne, aby słuchać najwyższych prawd sampradaji od tego, kto je głęboko zrozumiał. Wypowiadane słowa będą już oczywiście znane. Wielbiciel czytał je setki razy, ale słuchanie ich z ust oświeconego mędrca jest przyswajaniem także jego osobistej realizacji tych ujętych w słowach pism prawd”.

Lubię myśleć o słuchaniu jak o sztuce. Chodzi bowiem o to, że pełne zrozumienie prezentowanego tematu wymaga uważności wobec mówcy i najwyższego skupienia na znaczeniu tego, o czym mowa. W przypadku tematu duchowego czy mistycznego potrzeba również intuicji, aby dogłębnie zrozumieć przekaz mówcy, znaczenie tego, co leży poza/ponad jego słowami. Gdzie są uważność, koncentracja i intuicja, tam słuchanie staje się sztuką.

Ta zasada jest prawdziwa zarówno dzisiaj, jak i była prawdziwa przed ponad dwoma tysiącami lat, kiedy wioskowy tkacz napisał Tirukural, arcydzieło poświęcone etyce. Cały rozdział złożony z dziesięciu dwuwierszy poświęcił uczeniu się przez słuchanie. Oto trzy z nich:

„W niebiosach bóstwa karmią się ogniem ofiarnym. Na ziemi ludzie, którzy delektują się słuchaniem, są im równi”.

„Najcenniejszym bogactwem jest to zdobyte przez słuch. Zaiste wśród wszelkich bogactw to właśnie jest nadrzędne”.

„Uszy niewrażliwe na słuchanie mogą słyszeć dźwięki, a mimo to pozostać głuche”.

Współczesna cywilizacja cyfrowa rzuca sztuce słuchania wielkie wyzwanie. Komputery, telefony komórkowe, tablety, a wraz z nimi nieprzerwany strumień bodźców, sprzyjają rozproszeniu uwagi, osłabiając zdolność koncentracji, uczenia się i słuchania. New York Times zamieścił na swoich łamach artykuł zatytułowany “Więcej cyfryzacji, mniej uwagi”. Oto jeden z jego fragmentów:

„Naukowcy twierdzą, że urok tych technologii, mających niewątpliwie wpływ na dorosłych, szczególnie silnie oddziałuje na młodych ludzi. Istnieje bowiem wysokie ryzyko, że rozwijający się mózg łatwiej niż mózg dorosłego przyzwyczai się do ciągłego »przeskakiwania« między zadaniami, a co za tym idzie nie będzie w stanie na dłużej skupić uwagi na jednym zadaniu. –Ich mózgi nie są nagradzane za skupienie na konkretnym zadaniu, lecz za przeskakiwanie do kolejnych – powiedział Michael Rich, profesor w Harvard Medical School i dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka w Bostonie. A skutki mogą trwać wiele lat. „Towarzyszy nam obawa, że wychowujemy pokolenie dzieci, których mózgi będą działały inaczej z powodu »zrośnięcia« z ekranami urządzeń elektronicznych”.

Te słowa zostały wypowiedziane w 2010 roku. Od tego czasu liczba użytkowników smartfonów w samych tylko Stanach Zjednoczonych wzrosła trzykrotnie. W miejscach publicznych odnosi się wrażenie, że każdy ma z sobą telefon i co chwila do niego zagląda. To narastające zjawisko nosi znamiona cyfrowego uzależnienia.

Z badań naukowców wynika, że młodzi ludzie użytkują nowoczesne technologie w sposób niejednolity. Ich wybory są odzwierciedleniem osobowości. Dusze towarzystwa uwielbiają esemesować, regularnie korzystają z Facebooka, Twittera i Instagramu. Mniej towarzyscy uciekają w świat gier, a ci, którzy nigdzie nie zagrzeją miejsca lub mają skłonność do odkładania wszystkiego na później, wybierają surfowanie w sieci lub oglądanie filmów.

Na zdjęciu: wspólna gra jest doskonała okazją do zacieśnienia więzi i bezpośredniej komunikacji.

Hinduskie domy stają się coraz bardziej podatne na cyfrowego szaleństwo. Hinduską tradycję, zasady etyczne i historię zwyczajowo przekazywali dzieciom dziadkowie. Rodzice wdrażają nastoletnie dzieci w obowiązki i przygotowują do dorosłego życia. Prócz tego dzielą się informacjami o aktualnych wydarzeniach w rodzinie i planach na przyszłość. Wszystko to ulega zakłóceniu, gdy członkowie rodziny uciekają w cyfrowy świat i przestają z sobą rozmawiać. W dzisiejszych czasach często widać rodzinę siedzącą w jednym pokoju, ale osobno, ponieważ każdy jest skupiony na własnym telefonie lub tablecie, i ani nie rozmawia, ani nie słucha. Ich umysły błądzą gdzie indziej.

Byłoby nierozsądne pozwolić, by cyfrowe technologie przytłoczyły nas bardziej niż to ma miejsce dzisiaj. Niewielka wspólnota religijna amiszów żyjąca w USA zajmuje skrajnie nieprzychylne stanowisko wobec nowoczesności. Członkowie wspólnoty żyją jak w ubiegłych stuleciach, starając się zachować swoją kulturę i utrwalić wiarę. Pewien film dokumentalny opowiada historię rodziny amiszów, którzy chcąc wyeliminować wszelkie nowoczesne pokusy, w tym płynące z cyfrowych technologii, zrezygnowali z energii elektrycznej w domu. Dla większości z nas byłoby to zbyt radykalne rozwiązanie. Do przyjęcia wydaje się natomiast wyznaczenie określonego czasu poświęcanego na cyfrowe technologie oraz na osobiste kontakty z bliskimi i przyjaciółmi (przy wyłączonych urządzeniach elektronicznych).

Ostatnio młoda hinduska para poinformowała mnie z dumą, że wprowadzili w domu zakaz używania urządzeń cyfrowych przy stole. Ta prosta zasada służy wzbogaceniu ich kontaktów i umocnieniu więzi. W wielu domach rodzice wymagają, by komputery pozostały w salonie, tak by można było sprawować nadzór nad korzystającymi z nich dziećmi. Inni stosują narzędzia zapobiegające przechodzeniu dzieci w tryb on-line.

Dla swoich zwolenników Gurudewa wyznaczył poniedziałek na „domowy wieczór rodzinny”, czas wspólnie spędzany z rodziną. „W poniedziałek wieczorem, w dniu Śiwy, członkowie rodziny wspólnie przygotowują posiłek, grają w gry i przyjaźnie rozmawiają. W tym dniu nie omawiają żadnych problemów ani ich nie rozwiązują. Każdy ma głos – od najmłodszych do najstarszych”. Telewizor i wszystkie inne urządzenia są wyłączone. To jest czas na słuchanie – prawdziwe słuchanie. Bycie dobrym słuchaczem prowadzi do bycia dobrym rozmówcą, a to inna sztuka zagrożona przez cyfrowe technologie.

Opracowałem prostą sadhanę, której nadałem nazwę „Wspomagającej rozmowy”. Służy ona umocnieniu więzi z członkiem rodziny lub przyjacielem. Oto cztery proste zasady, jakimi należy się kierować:

1. Przerwij to, co robisz, gdy ktoś pochodzi do ciebie; uśmiechnij się, stań twarzą do tej osoby, przywitaj się miło i poświęć mu całą swoją uwagę. Odłóż lub wyłączyć komórkę/tablet etc.

2. Słuchaj uważnie. Nie przerywaj. Skoncentruj się na tym, o czym mowa. Jeśli to dla ciebie kłopotliwe, przypomnij sobie powiedzenie „najpierw spróbuj zrozumieć, potem szukaj zrozumienia”. Okaż wsparcie i zaangażowanie, odpowiadając szczerze i konstruktywnie.

3. Jeśli rozmówca dzieli się z tobą jakimś emocjonalnym doświadczeniem, poproś go, by opowiedział to zdarzenie. Słuchaj cierpliwie. Jeśli uważasz, że opowieść trwa zbyt długo, powtarzaj sobie w duchu, że wszechświat daje ci czas.

4. Praktykuj empatię; postaw się na miejscu drugiej osoby. Jeśli ty mówisz, oczekujesz od innych, że będą cię słuchać. Pamiętaj, że nie musisz podsuwać gotowych rozwiązań; wystarczy życzliwe wysłuchanie opowiadanej historii. Już samo to często pomaga.

Być może sztuka słuchania powróci z pomocą mediów cyfrowych, jeśli użyjemy ich do propagowania jej zalet i wagi. Słuchania uczymy się w naturalny sposób. To umiejętność, którą powinno się utrwalać i udoskonalać z pokolenia na pokolenie. Rodzice powinni uważnie kierować rozwojem swoich dzieci, uczyć ich sztuki słuchania i nie pozwolić im zatopić się całkowicie w cyfrowym świecie. Jeśli to się uda, obudzą w dzieciach intuicję i empatię. Zadaniem dorosłych jest także kontrolowanie własnych przyzwyczajeń dotyczących korzystania z cyfrowych technologii. Wtedy tradycja i praktyka hinduizmu będą trwać mimo gwałtownego rozwoju ery cyfrowej.

Oceń tekst 1 2 3 4 5 6
Średnia ocena: 3/6 (12 głosów)

Komentarze Facebook

Komentarze do tekstu Słuchanie w epoce smartfona

Komentarzy: 0

Dodaj komentarz