Polub nas na Facebooku

Aktualności

Życie bez przemocy. Jak zrozumiałam zasadę prawdziwej ahinsy

Janki Khatau

Kiedy poproszono mnie o przygotowanie wystąpienia na temat „Siła i ahinsa” podczas konferencji młodzieży organizowanej przez Radę Studentów Hinduskich w Wellesley w stanie Massachusetts, próbowałam odnaleźć w sobie cechy, które świadczyłyby, że jestem żywym przykładem osoby stosującej zasadę ahinsy. Po głębszym namyśle musiałam przyznać, że nie jestem taką osobą, chociaż bardzo chciałabym nią być. Jednak odnalazłam w sobie coś, co pozwala mi stwierdzić, że na swój sposób wiodę życie bez przemocy. Jestem wegetarianką. Dzisiaj to mój świadomy wybór. Jako dziecko byłam wegetarianką dlatego, że moi rodzice są wegetarianami i powtarzali mi, że to właściwe i dobre. Kiedy podrosłam, dowiedziałam się, że wegetarianizmu nauczają nasze pisma. A skoro i pisma, i rodzice przekonują, że wegetarianizm jest dobrem, nabrałam głębokiego przekonania, że tak jest naprawdę. Mimo to nadal nie wiedziałam dokładnie, dlaczego wegetarianizm to pożądana postawa życiowa. Potrzebowałam jeszcze paru lat, by w końcu zrozumieć, że wegetarianizm to praktyczne zastosowanie zasady ahinsy. Z mojego ówczesnego punktu widzenia ahinsa to była ahinsa. Niestosowanie przemocy. Zasada prosta i oczywista. Rozumiałam racje przemawiające za wegetarianizmem i niestosowaniem przemocy. Uznawałam takie postępowanie za właściwe. W tamtym czasie nie potrzebowałam dokładniejszych wyjaśnień. Wystarczało mi to, co wiedziałam. Z czasem pojawiły się we mnie pytania o prawdziwą definicję ahinsy. Ahinsa nie ogranicza się do zwykłego niestosowania przemocy. To zasada o wiele szersza. Niczym dharmy, nie można jej zamknąć w prostej dwuwyrazowej definicji. Sama ciągle próbuję w pełni zrozumieć jej znaczenie. Dzisiaj wiem, że ahinsa nie dotyczy tylko naszego stosunku do zwierząt. Dotyczy poszanowania wszelkiego życia. Jest współczuciem, troską, czułością, opiekuńczością i miłością. Można jednak być współczującym, troskliwym, czułym, opiekuńczym i kochającym, a nadal nie stosować się w życiu do zasad ahinsy. Ahinsa nie jest tymi cechami. Ahinsa zasadza się na tym, jak stosujemy współczucie, troskę, czułość, opiekuńczość i miłość we własnym życiu. Jak można okazać więcej współczucia? Jak okazać trochę więcej troski? Jak można sprawić, by czyjś dzień był lepszy? Na tym polega ahinsa. Wegetarianizm to wspaniała rzecz. Niekrzywdzenie zwierząt to bardzo szlachetne postępowanie. Ale ahinsa, o której teraz mówię, to postawa życiowa obejmująca o wiele więcej sfer niż odżywianie. Uczynienie ahinsy swoim życiowym credo sprawi, że wybór wegetarianizmu będzie logicznym następstwem tej decyzji i stanie się drugą naturą. Pomyślicie: kim ona jest, żeby pouczać innych? Jestem uczennicą drugiej klasy szkoły średniej, nie mam życiowego doświadczenia, nie przemyślałam do końca tak poważnego i złożonego tematu. Zadaję sobie jednak pytanie, czy muszę? Czy rzeczywiście muszę usiąść i rozmyślać o ahinsie i o tym, jak ta zasada może uwznioślić moje życie? Czy moje dotychczasowe doświadczenie nie wystarczy? Czyż nie jest ono najlepszym nauczycielem? Życie bez przemocy można zacząć od drobnych rzeczy. Spróbujcie przejść na wegetarianizm. Spróbujcie wynosić z domu owada czy robaka, zamiast zabijać go zwiniętą gazetą. Kiedy zastosujecie się do tych drobnych wskazówek, przekonacie się, że życie zgodne z zasadami ahinsy stanie się łatwe. Wiedzcie, że marnowanie i wyrzucanie jedzenia jest działaniem wbrew ahinsie. Dharmą jedzenia jest karmienie i odżywianie ciała. Wyrzucając jedzenie, działacie wbrew jego dharmie.

Ahinsa to nie tylko niestosowanie przemocy i niekrzywdzenie, lecz esencja hinduizmu. To wskazówka, jak żyć. To nieprawda, że tylko wielcy ludzie mają siłę i determinację, by ją stosować. Jest odwrotnie. Wszyscy ludzie, którzy ją stosują, stają się wielcy.

Janki Khatau, 16 lat, uczy się w Southboro w stanie Massachusetts, gdzie przyszła na świat. Jej rodzina pochodzi z Mumbaju (dawniej: Bombaj). W wolnym czasie maluje, pisze, śpiewa, gra w tenisa. Janki pisze do szkolnej gazety i jest autorką oprawy graficznej szkolnej księgi pamiątkowej.

Oceń tekst 1 2 3 4 5 6
Średnia ocena: 3/6 (425 głosów)

Komentarze Facebook

Komentarze do tekstu Życie bez przemocy. Jak zrozumiałam zasadę prawdziwej ahinsy

Komentarzy: 0

Dodaj komentarz