Polub nas na Facebooku

Aktualności

AKKA MAHADEWI PODPORZĄDKOWUJE SIĘ ŚIWIE - I

Poemat świętej wielbicielki Śiwy z Karnataki, przedstawicielki szkoły Wira-śajwa, prezentuje najgłębsze oddanie Panu Śiwie i jest przykładem najwyższego duchowego osiągnięcia.

[autor: Manjushree Hedge, Bangalore]

Oczarowała mnie poezja Wira-śajwów z XII wieku, zwłaszcza fascynujące wahany (poematy) młodej Akka Mahadewi, świętej reformatorki ruchu Wira-śajwa. Przyciągnęły mnie jej słowa, siła ich oddziaływania, żarliwość, szczerość i ponadczasowość. Mahadewi, urodzona w XII stuleciu w małej wiosce Udathadi w Karnatace, otrzymała inicjację w wieku dziesięciu lat i zaczęła samodzielnie oddawać cześć śiwalindze. Odtąd też uznawała się za oblubienicę Pana Śiwy. Jako dorastająca dziewczyna pisała poematy, wyrażające jej uczucia dla ukochanego Pana, którego nazywała „Chenna Mallikarjuna”, czyli Panem Białym jak Jaśmin. Takie imię nosił Pan Śiwa w świątyni w jej rodzinnej wiosce.

Miłuję tego,
Którego ani śmierć, ani zło się nie imają,
I który nie ma formy.
Miłuję tego,
Który nie jest przypisany ani do miejsca, ani do przestrzeni,
I który nie ma ani początku, ani końca.
Miłuję tego,
Którego nie dotyka strach
I który nie wpada w pułapki
Tego świata.
Miłuję Niezmierzonego, którego nie dotyczą żadne ograniczenia.
Coraz mocniej miłuję
Swojego męża imieniem Chennamallikarjuna.
O żony, niechaj waszych śmiertelnych mężów
Strawi ogień w waszych kuchniach!

Wachana zajmują wyjątkowe miejsce w długiej historii literatury Kannada. Proste w stylu, są spontanicznym wyrazem duchowych uczuć i przemyśleń średniowiecznych społeczno-religijnych reformatorów Wira-śajwa w Karnatace. Dzięki zwyczajnemu i potocznemu językowi przybliżyli zwykłym ludziom kult Pana Śiwy i umożliwili im osobiste tego doświadczenie w czasach, gdy znajomość sanskrytu była zarezerwowana jedynie dla członków wyższych kast.

Poematy łączą w sobie klarowność prozy z rytmem poezji. Jest ich ponad dwadzieścia tysięcy napisanych przez ponad trzystu znaczących Wira-śajwów. Ponad trzysta poematów przypisuje się Akka Mahadewi. Jej dzieła uważa się powszechnie za najbardziej poetyckie. Krótkie, lecz żarliwe wersety skrzą się magiczną siłą i muzyką słów, wyrażając istotę duchowej filozofii w przejmującym tonie osoby upojonej boską miłością:

Wypatruję Go na drodze.
Kiedy nie nadchodzi, usycham z tęsknoty.
Kiedy się spóźnia, marnieję i słabnę.
O matko, kiedy nie wraca na noc,
Jestem niczym nieutulona w żalu papużka nierozłączka
Pozbawiona swojego towarzysza.

Poematy Mahadewi pozwalają nam poznać w ogólnych zarysach jej życie i prześledzić jej drogę ku ostatecznemu wyzwoleniu (moksza). Dowiadujemy się, że wyróżniała ją niezwykła uroda. Miejscowy władca – król Kauśika – zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia, ale Mahadewi odrzuciła jego oświadczyny. „Przy moim Chennamallikarjunie wszyscy mężczyźni to zwykłe kukły!” – strofowała króla.

Ciało jest niegodne!
Dlaczego skazujesz się
Na potępienie za miłość do tego
Naczynia odchodów i uryny,
Worka dla kości,
Wydzielającego ropny odór?
Pomyśl o Panu Chennamallikarjunie!

Nieustępliwy Kauśika uporczywie nękał jej rodzinę i groził straszliwymi konsekwencjami, aż Mahadewi ustąpiła i zgodziła się wyjść za niego pod warunkiem, że nie będzie jej się narzucał bez jej zgody. Kiedy później król złamał obietnicę, Mahadewi postanowiła go porzucić. Kiedy wychodziła z pałacu, rozsierdzony Kauśika zażądał, by zwróciła wszystkie klejnoty i szaty, jakie jej podarował jako swojej żonie. Mahadewi zerwała z siebie szaty i wyszła na ulicę jako digambara, czyli naga święta.

Ostatnią nić ubrania
Można zerwać,
Lecz kto usunie Pustkę,
Którą nagość przykrywa?
Głupcy! Odziana w światłość Pana Białego jak Jaśmin
Nie okryję się wstydem;
Cóż miałabym skrywać
Pod jedwabiem i blaskiem klejnotów?

Mahadewi pieszo udała się do Anubhawa Mantapa, czyli „Siedziby doświadczenia”, centrum filozoficznych i duchowych dysput w Kaljani, kierowanego przez Allama Prabhu. Kiedy zjawiła się tam naga, spotkała się z niedowierzaniem i podejrzliwością. Allama Prabhu, niepewny jej duchowych kwalifikacji, rzucił jej wyzwanie: „Po cóż zjawiłaś się tutaj, kobieto w rozkwitającej młodości? Jeśli podasz imię swego męża, możesz usiąść między nami. Jeśli nie, proszę odejdź!”

Oceń tekst 1 2 3 4 5 6
Średnia ocena: 3/6 (128 głosów)

Komentarze Facebook

Komentarze do tekstu AKKA MAHADEWI PODPORZĄDKOWUJE SIĘ ŚIWIE - I

Komentarzy: 0

Dodaj komentarz