Polub nas na Facebooku

Aktualności

ZNACZENIE MAHAŚIWARATRI I JEGO OBCHODY

To święto przypada na 13. lub 14. dzień ciemnej połowy miesiąca księżycowego zwanego Phalguna (luty/marzec). Nazwa ta oznacza „noc Śiwy”. Uroczystości odbywają się głównie w nocy. Wierni oddają cześć Panu Śiwie, który tego dnia poślubił Parwati.
Ludzie przestrzegają ścisłego postu. Niektórzy nie przyjmują wtedy nawet kropli wody. Wierni czuwają przez całą noc. Co trzy godziny kapłani przeprowadzają rytualną kąpiel Śiwalingi, obmywając ją mlekiem, miodem, wodą różaną i innymi substancjami uważanymi za pomyślne, intonując jednocześnie mantrę Om Namah Śiwaja. Składają w ofierze liście bilwy [zwanego też bel; polska nazwa – kleiszcze smakowite], rośliny uważanej za świętą, ponieważ według tradycji hinduskiej mieszka w nich bogini Lakszmi.
Podczas uroczystości wierni intonują hymny na cześć Pana Śiwy, takie jak Śiwa Mahimna Stotra z Puśpadanta czy Rawana-Śiwa-tandawa stora. Powtarzają też mantrę Pańćakszara – Om Namah Śiwaja. Kto podczas Śiwaratri intonuje imiona Pana Śiwy z oddaniem i najwyższym skupieniem, uwalnia się od wszelkich grzechów. Osiąga siedzibę Śiwy i żyje tam szczęśliwie, wyzwolony z cyklu narodzin i śmierci.

HISTORIA KRÓLA ĆITRABHANU

W księdze Mahabharaty zatytułowanej Śanti-parwa spoczywający na łożu ze strzał Bhiszma mówi o obowiązkach (dharma) władcy i nawiązuje do obchodzenia Mahaśiwaratri przez króla Ćitrabhanu. Opowieść brzmi jak następuje:
Dawno, dawno temu król Ćitrabhanu z dynastii Ikśwaku, który władał całą Dźambudwipą, pościł z żoną w dniu Mahaśiwartri. Tego samego dnia przybył do ich pałacu mędrzec Asztawakra.
– O królu, jaka jest przyczyna twego postu? – zapytał.
Król Ćitrabhanu miał dar pamiętania swojego poprzedniego wcielenia. I rzekł do mędrca:
– W poprzednim życiu byłem myśliwym w Waranasi. Nazywałem się Suśwara. Moje życie polegało na zabijaniu i sprzedawaniu ptaków i zwierząt. Pewnego dnia wędrowałem po lesie w poszukiwaniu zwierząt i tam zastała mnie noc. Nie mogąc wrócić do domu, wspiąłem się na drzewo, by tam przetrwać do rana. Tak się złożyło, że było to drzewo bel. Wcześniej zabiłem jelenia, ale nie zdążyłem zanieść go do domu. Związałem go zatem i przymocowałem do grubej gałęzi. Dręczony głodem i pragnieniem nie zdołałem zasnąć. Roniłem łzy na myśl o mojej nieszczęsnej żonie i dzieciach z niepokojem czekających na mój powrót. Aby czas szybciej mi mijał, zacząłem zrywać liście i zrzucać je na ziemię.
W końcu doczekałem świtu. Zszedłem z drzewa, wróciłem do domu i sprzedałem upolowanego jelenia. Za to kupiłem jedzenie dla siebie i mojej rodziny. Już miałem zasiąść do posiłku, gdy na progu naszej chaty pojawił się nieznany mi wędrowiec i poprosił o jedzenie. Spełniłem jego prośbę, nakarmiłem go, a dopiero potem sam zjadłem.
W chwili śmierci ujrzałem dwóch posłańców Pana Śiwy. Zjawili się, by zabrać moją duszę wprost do siedziby Śiwy. Dowiedziałem się wtedy, że nic nie jedząc tamtej nocy, nieświadomie oddałem cześć Panu Śiwie w noc Śiwaratri. Pod drzewem znajdował się lingam. Liście, które zrzucałem z drzewa, spadały wprost na niego. A łzy, które roniłem na myśl o rodzinie, obmyły go. Poszcząc cały dzień i całą noc nieświadomie oddałem cześć Panu. Żyłem w siedzibie Pana i cieszyłem się niebiańskim szczęściem przez długie wieki. Teraz odrodziłem się na Ziemi jako Ćitrabhanu”.

DUCHOWE ZNACZENIE RYTUAŁU

W świętych księgach znajduje się dialog między Śastri i Atmanathanem, który daje objaśnienie głębszego sensu powyższej historii.
Śastri: To jest alegoria. Dzikie zwierzęta, z którymi toczył zmagania myśliwy, to pożądanie, gniew, chciwość, zaślepienie, zazdrość i nienawiść. Dżungla to umysł, składający się z podświadomości, intelektu, ego i świadomości. To właśnie w umyśle grasują te „dzikie zwierzęta”. Trzeba je unicestwić. Nasz myśliwy ścigał je, ponieważ był joginem. Jeśli chcesz być prawdziwym joginem, musisz pokonać te złe skłonności. Pamiętasz imię myśliwego, bohatera tej historii?
Atmanathan: Tak, nazywał się Suśwara.
Śastri: Zgadza się. To imię znaczy „melodyjny”. Myśliwy miał przyjemny melodyjny głos. Jeśli ktoś praktykuje jamę i nijamę, walcząc o pokonanie swoich złych skłonności, z pewnością nabierze zewnętrznych cech charakteryzujących jogina. Pierwszymi cechami, jakie się pojawiają, są lekkość ciała, zdrowie, stałość, jasność oblicza i przyjemny głos.
Etap ten jest szczegółowo opisany w Swetaśwatara Upaniszadzie. Myśliwy przez wiele lat praktykował jogę i osiągnął pierwszy etap rozwoju. Otrzymał zatem imię Suśwara. Pamiętasz, gdzie się urodził?
Atmanathan: W Waranasi.
Śastri: Mianem Waranasi jogini określają adźńa czakrę. Mieści się ona między brwiami. Uważa się ją za styk trzech kanałów energii (nadi), czyli Ida, Pingala i Suśumna. Adept życia duchowego powinien skoncentrować się właśnie na tym punkcie. To pomaga wyzbyć się pragnień oraz złych cech, takich jak gniew, chciwość i tak dalej. To właśnie tam objawia mu się wizja boskiego światła, które nosi w sobie.
Atmanathan: To bardzo ciekawe. Ale w jaki sposób można wyjaśnić sens wspinania się na drzewo bel i pozostałe czynności, jakie wykonał myśliwy?
Sastri: Czy kiedykolwiek widziałeś liść bel?
Atmanathan: Tak. Z łodyżki wyrastają trzy podłużne listki.
Śastri: Właśnie. Drzewo reprezentuje kręgosłup. Liście są potrójne. Symbolizują trzy nadi: Ida, Pingala i Suśumna, obszary aktywności księżyca, słońca i ognia. Reprezentują też troje oczu Śiwy. Czynność wspinania się na drzewo symbolizuje wznoszenie kundalini śakti [źródła wszelkich energii] od muladhara czakry położonej najniżej aż po adźńa czakrę. Na tym polega działanie jogina.
Atmanathan: Tak, słyszałem o kundalini i różnych centrach energii w ciele. Mów dalej, mędrcze, albowiem pragnę usłyszeć od ciebie więcej.
Śastri: Słuchaj zatem. Kiedy jogin zaczął medytować, był w stanie czuwania. Powiązał zabite przez siebie ptaki i zwierzęta, przytroczył je do gałęzi drzewa, na którym postanowił odpocząć i spędzić noc. To oznacza, że zapanował nad myślami i umysłem. Potem przeszedł przez kolejne etapy praktyki – jama, nijama, pratjahara i tak dalej. Na drzewie praktykował koncentrację i medytację. Kiedy poczuł senność, wiedział, że jest bliski utraty świadomości i wejścia w stan głębokiego snu. Postanowił zwalczyć senność i czuwać.
Atmanathan: Teraz rozumiem. Ale dlaczego opłakiwał żonę i dzieci?
Śastri: Jego żona i dzieci uosabiają świat. Kto pragnie łaski Boga, musi stać się ucieleśnieniem miłości. Musi odnaleźć i rozwinąć w sobie współczucie dla innych istot. Jego płacz jest zatem symbolem wszechogarniającej miłości. W jodze nie można dostąpić oświecenia bez łaski Pana. A tej łaski nie osiągnie się bez praktykowania miłości uniwersalnej. Trzeba dostrzec swoją jaźń wszędzie. Punktem wyjścia jest utożsamienie własnego umysłu z umysłami wszystkich stworzonych istot. Na tym polega współodczuwanie. Potem należy wznieść się ponad ograniczenia umysłu i stopić go z jaźnią. To następuje tylko w fazie samadhi, nigdy wcześniej.
Atmanathan: Dlaczego zrywał i zrzucał na ziemię liście bel?
Śastri: To pokazuje, że oczyścił umysł ze wszystkich zbędnych myśli. Nie był nawet świadomy tego, co robi. Cała jego aktywność ograniczyła się do trzech nadi. Jak powiedziałem wcześniej, liście reprezentują trzy nadi. Osiągnął drugi stan, a mianowicie stan snu, zanim przeszedł w stan głębokiego uśpienia.
Atmanathan: Ale powiedział, że czuwał całą noc.
Śastri: Tak, to znaczy, że przeszedł pomyślnie przez stan głębokiego uśpienia. Świt symbolizuje wejście w czwarty stan zwany turija, czyli nadświadomością.
Atmanathan: Po zejściu na ziemię zobaczył lingam. Co to znaczy?
Śastri: Oznacza to, że w stanie turija widział Śiwalingam lub Śiwę pod postacią wewnętrznego światła. Innymi słowy, miał wizję Pana. To był znak dla niego, że z czasem pozna najwyższą, wieczną siedzibę Pana Śiwy.
Atmanathan: Z tego, co mówisz, mędrcze, wynika, że widzenie światła nie jest końcowym etapem?
Sastri: O nie! To jest tylko jeden krok, choć trudny do wykonania. Teraz zastanów się, jak ta historia toczy się dalej. Myśliwy wraca do domu i karmi obcego przybysza. Obcy jest kimś, kogo nigdy przedtem nie widzieliśmy. W tej opowieści obcy jest samym myśliwym, tyle że przemienionym w innego człowieka. Pokarm był upodobaniami i uprzedzeniami, które zabił poprzedniej nocy. Nie spożył go jednak w całości. Trochę tego pokarmu zostało. To dlatego musiał narodzić się ponownie jako król Ćitrabhanu. Pójście do świata Pana Śiwy po śmierci (Salokja) nie wystarczyło, aby temu zapobiec. Istnieją inne stany prócz stanu salokja. Są to: samipja, sarupja i wreszcie sajudźja. Słyszałeś o powrocie Dźaji i Widźaji z Waikunthy, prawda?
Atmanathan: Tak, słyszałem. Teraz rozumiem znaczenie tej opowieści.

Oceń tekst 1 2 3 4 5 6
Średnia ocena: 4/6 (75 głosów)

Komentarze Facebook

Komentarze do tekstu ZNACZENIE MAHAŚIWARATRI I JEGO OBCHODY

Komentarzy: 0

Dodaj komentarz