Polub nas na Facebooku

Aktualności

ŻYCIE PO ŚMIERCI

Naukowcy z Southampton University znaleźli dowody na trwanie świadomości przynajmniej przez kilka minut po śmierci klinicznej, co wcześniej uważano za niemożliwe.

Sarah Knapton, 7 października 2014 roku

Niektórzy pacjenci z zatrzymaniem akcji serca mówili o jasnym świetle, złotym błysku lub oślepiającym blasku słońca. Zdjęcie: Shaun Wilkinson / Alamy
Śmierć jest przygnębiająco nieuchronną konsekwencją życia. Naukowcy jednak wierzą, że odnaleźli promyczek światła w tym ciemnym tunelu.
Największe jak dotąd badania zjawiska śmierci klinicznej oraz doświadczenia wyjścia z ciała wykazały, że pewna forma świadomości może trwać nawet po wyłączeniu mózgu.
Ten bardzo kontrowersyjny temat dotąd traktowano z daleko posuniętym sceptycyzmem.
Tymczasem naukowcy z University of Southampton przez cztery lata zbadali ponad dwa tysiące osób w piętnastu szpitalach w Wielkiej Brytanii, USA i Austrii. U tych pacjentów doszło do zatrzymania akcji serca.

Okazało się, że prawie 40% osób, które przeżyły, opisało pewien rodzaj „świadomości”, jaka towarzyszyła im w stanie śmierci klinicznej, zanim ich serce na nowo podjęło pracę w efekcie reanimacji
Jeden z mężczyzn opowiedział, że wyszedł z ciała całkowicie i obserwował własną reanimację z kąta szpitalnej sali.

Chociaż pozbawiony przytomności i „martwy” przez trzy minuty ten pięćdziesięciosiedmioletni pracownik socjalny z Southampton szczegółowo opisał działania personelu medycznego oraz dźwięki generowane przez urządzenia.

– Wiemy, że mózg nie może działać, gdy ustaje akcja serca – powiedział doktor Sam Parnia, który kierował zespołem badawczym w Southampton University, a obecnie pracuje w State University of New York. – Jednak w tym przypadku świadomość działała jeszcze przez trzy minuty po ustaniu biciu serca, chociaż mózg zwykle przestaje funkcjonować po 20-30 sekundach od ustania akcji serca.

– Ten człowiek dokładnie opisał wszystko, co wydarzyło się w tym czasie na sali operacyjnej, a co ważniejsze, słyszał dwa sygnały generowane przez urządzenie raz na trzy minuty. W ten sposób odmierzaliśmy czas eksperymentu. Wydawał się bardzo wiarygodny. Wszystko, o czym opowiedział, rzeczywiście miało miejsce.
Spośród 2060 pacjentów z zatrzymaniem akcji serca przeżyło 330 osób. Przebadano 140 spośród nich. W przebadanej grupie 39% przyznało, że doświadczyli pewnego rodzaju świadomości w trakcie reanimacji.

Wielu spośród nich nie było w stanie przypomnieć sobie szczegółów. Jedna na pięć osób opisywała nadzwyczajny spokój, jaki wtedy czuła; prawie jedna trzecia opowiadała, że czas zwolnił lub przyspieszył.
Niektórzy twierdzili, że widzieli bardzo jasne światło, złoty błysk lub jaskrawo świecące słońce. Inni mówili, że czuli strach, mieli wrażenie, że toną albo że ktoś wlecze ich w głębokiej wodzie; 13% opisało doświadczenie wyjścia z ciała. Tyle samo odniosło wrażenie, że ich zmysły się wyostrzyły.

Doktor Parnia uważa, że więcej osób miało podobne doświadczenie w stanie śmierci klinicznej, jednak leki i środki uspokajające stosowane w trakcie reanimacji „wykasowały” te wspomnienia.
– Szacujemy, że miliony ludzi mają tego typu doświadczenia ze stanu śmierci klinicznej, ale nie dysponujemy niezbitymi naukowymi dowodami na potwierdzenie tej tezy. Wiele osób przypuszcza, że to były tylko halucynacje, a jednak opisywane przez nich sceny i zdarzenia naprawdę miały miejsce. U wielu wspomnienia wcale się nie pojawiają z powodu trwałego uszkodzenia mózgu lub oddziaływania leków. Te doświadczenia wymagają dalszych badań – stwierdził doktor Parnia.

Doktor David Wilde, psycholog na Nottingham Trent University, zbiera dane na temat doświadczeń wyjścia z ciała, mając nadzieję na odnalezienie jakiegoś wspólnego mianownika łączącego wszystkie te epizody. Liczy, że wyniki ostatnich badań zachęcą innych naukowców do zajęcia się tym kontrowersyjnym tematem.
– Nadal nie wiemy, co dzieje się z człowiekiem w chwili śmierci. Poważne systemowe badania na większą skalę mogłyby rzucić na tę kwestię więcej światła.

Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie Resuscitation.
– Doktorowi Parni oraz jego współpracownikom należą się gratulacje za sięgnięcie po kwestię tak fascynującą i ciągle okrytą tajemnicą. Otworzyli oni drzwi do bardziej szczegółowych i pogłębionych badań na temat śmierci i tego, co się z nami dzieje, gdy umieramy, a to dotyczy każdego z nas – stwierdził doktor Jerry Nolan, redaktor naczelny czasopisma Resuscitation.

Oceń tekst 1 2 3 4 5 6
Średnia ocena: 3/6 (141 głosów)

Komentarze Facebook

Komentarze do tekstu ŻYCIE PO ŚMIERCI

Komentarzy: 0

Dodaj komentarz